Październikowy piątek. Pochmurny poranek przerodził się w idealny słoneczny dzień. Ruch na szlaku minimalny. Przed 8 rano mnóstwo miejsca na ostatnim parkingu przed Doliną Chochołowską. Podjazd własnym rowerem do rozwidlenia szlaków przy Starorobociańskiej Dolinie (ogromna oszczędność czasu, a z powrotem ogromna frajda ze zjazdu). Fantastyczne widoki i niezwykle malownicza trasa nad pasem kosodrzewinowym. Trasa raczej wymagająca - 1400m przewyższeń, 17km pieszo + 2x5km rowerem. Z postojami potrzebowałem 6:19h na tę pętle (+ 0:23h rower pod górę, + 0:14h rower w dół).