KGP: Babia Góra (1724 m n.p.m.) + Mała Babia Góra (zimowe wejście)
Zimowe wejście na Babią Górę. Start o 9 rano z parkingu na Przełęczy Krowiarki (ostatnie dwa miejsca parkingowe). Pogoda wybitna: pełne słońce, praktycznie bezwietrznie, temperatura -5˙C/-10˙C, widoczność bardzo dobra - zupełnie jak nie przystało na Diablaka :) Trasa na Babią z Krowiarek mocno ubita przez turystów - raczki bardzo przydatne. Kosodrzewiny w całości pokryte śniegiem. Zejście z Babiej w kierunku Przełęczy Brona mniej udeptane. Wejście na Małą Babią Górę już miejscami z głębokimi zapadliskami w śniegu. Zejście z Małej Babiej po dosłownie kilku śladach i zapadanie się po 0,5m co krok na odcinku ok. 500m. Ciężka śnieżna batalia, ale i tak udało się pokonać ten odcinek o 20 minut szybciej niż prognozowały drogowskazy. Najcięższym i najbardziej mozolnym okazał się odcinek między Żywieckie Rozstaje, a Schronisko PTTK Markowe Szczawiny. Ledwo udeptana ścieżka, na której z trudem stawiało się kroki. W Markowych zdjęcie raczków, łyk herbaty, czekolada i wyścig z czasem, żeby zdążyć na parking przed zmierzchem. Szczęśliwie ten w całości zasypany śniegiem płaski spacerniak był udeptany na gładko na całej szerokości i mozolne 6,5km udało się pokonać w 1h20min. Nie mniej jednak po dotarciu do samochodu zorientowałem się, że dotarłem w ostatnim momencie (zmierzch + zmęczenie ponad moją miarę). Epicka wyprawa :)