Kolejny szczyt z listy Korony Gór Polski Lubomir (912 m n.p.m.) okazał się łatwym przeciwnikiem. Trasa od pustego (7:10, 2gi dzień Świąt Wielkanocy) parkingu przed Parylówką na najwyższy szczyt Beskidu Makowskiego czerwonym szlakiem zajęła 35 minut. Nie oszukujmy się - Lubomir urodą nie grzeszy. Zero widoków, panoram, bunkrowate obserwatorium na szczycie nie budzą ekscytacji. Dalej czerwonym szlakiem szybki 50 minutowy spacer do Schroniska na Kudłaczach (po drodze urokliwe ławeczki z widokiem na dolinę Krzyworzeki). Poranna herbata z sokiem w schronisku i dla urozmaicenia powrót czarnym, następnie ponownie czerwonym szlakiem na parking.
Komentarze